O mnie

Jestem Jaro Paul i mimo to, że urodziłem się w 1994 roku, kiedy świat nie słyszał jeszcze nic o Spice Girls ani o Titanicu Camerona, jestem dość młodym człowiekiem z dość dużym doświadczeniem muzycznym. :-) Kiedy miałem 10 lat zacząłem grać na gitarze, jakieś 4 lata później kolega przyniósł do szkoły ukulele – to była miłość od pierwszego dźwięku. Wiedziałem, że to będzie moja nowa pasja. Nie wiedziałem jednak, że na całe życie.. 

 

Przez wiele lat uczyłem gry na gitarze tylko moich znajomych. W kwestii nauki gry na ukulele poczułem się pewniej, gdy pewien uczeń zapytał mnie czy mogę nauczyć go gry na tym instrumencie. I stało się! To chyba tak jak z jazdą autem – jak nie pojedziesz, nie będziesz jeździć – jak nie zagrasz – grać nie będziesz. ;-) Gry na gitarze i ukulele uczę więc od czasów licealnych, a był to okres w życiu, kiedy cierpiałem na nadmiar wolnego czasu po szkole. Zacząłem oglądać nałogowo filmy, ale po przejściu pierwszej setki wszech czasów na IMBD mi się znudziło. Zwierzyłem się z tego mojej przyjaciółce, która stwierdziła, że może bym zaczął udzielać korepetycji (Paula pozdrawiam i dziękuję!). Pomyślałem, że fajnie będzie wyjść z korepetycji z fizyki i matmy do szerszego grona ludzi, którzy uczą się czegoś co chcą, a nie muszą. Muzyka była moją pasją, a pasję trzeba przecież dzielić z innymi! Wywiesiłem ogłoszenia w szkole, wystawiłem w internecie (już wtedy był!) ;-) i... ku mojemu zdziwieniu, na drugi dzień, miałem już zgłoszenia osób chętnych do nauki gry na gitarze. Los sam szybko zweryfikował, że moja decyzja była trafna, bo to właśnie w nauczaniu gry na instrumentach można się spełniać, a dodatkowo uczciwie zarabiać pieniądze. Wkrótce, usunąłem wszystkie ogłoszenia, które nie dotyczyły muzyki. I tak sobie uczyłem gry na gitarze i ukulele przez całe liceum, potem studia, aż przestałem fizycznie i czasowo wyrabiać… Studia, zajęcia indywidualne, grupowe (bo w międzyczasie zacząłem pracować jako instruktor ukulele w Miejskim Ośrodku Kultury w Sławkowie). Jednocześnie przygotowywałem się cały czas do prób, bo miałem grać na gitarze i ukulele na weselach, co ostatecznie nie wyszło. I dobrze, że nie. ;-) Nie da się połączyć tych wszystkich rzeczy naraz i przede wszystkim być w nich efektywnym… „I wiecie co on zrobił?! – Rzucił studia!” - jak to powiedziała na scenie twórczyni i guru Festiwalu Polish Ukulele – Monia. Miałem możliwość złożenia wniosku do UP o dotację ze środków unijnych, a żeby się tam zarejestrować musiałem mieć status bezrobotnego, a nie studenta. Zrezygnowałem więc ze studiów magisterskich, bo tytuł inżyniera Automatyki i Robotyki Politechniki Śląskiej w Gliwicach zdołałem pół roku wcześniej obronić (swoją drogą to ta sama uczelnia i ten sam kierunek, który kończył znany wszystkim CeZik, przypadek?) :-) i założyłem firmę edukacyjną. Środki z dotacji przeznaczyłem na instrumenty i na ten serwis właśnie.

 

Skoro powiedziało się A, trzeba powiedzieć B. RuszaMY! Chcę stworzyć dla Was miejsce, w którym razem będziemy uczyć się tworzyć muzykę… bez nut. Chcę pokazać Wam, że nie trzeba znać na pamięć przepisów na melodię, trzeba wykonywać ją polegając na swojej intuicji i emocjach.

 

Zapraszam do wspólnego ukulelowania!